Janusz Lis – właściciel i prezes Cosibelli, który przeszedł drogę od jednoosobowej działalności gospodarczej do firmy generującej niemal 200 milionów przychodu rocznie.
Z branżą internetową i e-commerce jest związany od ponad 20 lat (pierwsze strony internetowe pisał w notatniku jeszcze w szkole podstawowej). Z kolei jako przedsiębiorca i założyciel działa od 2014 roku, kiedy to powstała Cosibella. To daje ponad dekadę twardego doświadczenia w budowaniu i rozwijaniu własnej organizacji od zera do poziomu niewielkiej korporacji.
Janusz Lis dzieli się swoimi doświadczeniami w zarządzaniu zespołem liczącym ponad 250 osób, błędami, które najczęściej popełniają przedsiębiorcy oraz kluczowymi wskaźnikami, które monitoruje, aby utrzymać agresywne tempo wzrostu. Janusz prowadzi również konsultacje biznesowe w kancelarii, aby pomóc przedsiębiorcom z różnych branż skalować ich firmy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są najczęstsze błędy, które blokują przedsiębiorców w skalowaniu biznesu.
- Gdzie w biznesie tracimy najwięcej pieniędzy i jak budować rentowność.
- Co odróżnia konsultacje biznesowe Janusza Lisa od klasycznych firm doradczych i coachów biznesowych.
Rozmowa z praktykiem biznesu
Wiele firm doradczych i coachów biznesowych pracuje w oparciu o sprawdzone schematy, raporty oraz uniwersalne strategie, które następnie są wdrażane w organizacjach. Na tym tle – czym wyróżnia się Twoje podejście do konsultacji biznesowych i pracy z klientem?
Jestem w stu procentach praktykiem. Nie mam dyplomu MBA, a wiedzę biznesową zdobywałem zarządzając własną firmą w rynkowych realiach. Posiadam doświadczenie skalowania jednoosobowej działalności od kompletnego zera do firmy generującej niemal 200 mln zł przychodu, w której działa ponad 250 osób.
Moje konsultacje to nie zestawy teoretycznych ćwiczeń czy gotowe schematy, lecz wiedza zweryfikowana błędami, kryzysami i wdrażaniem trudnych decyzji na drodze od zera. Nie przedstawiam rozwiązań z podręczników – przedstawiam rozwiązania z doświadczenia.
Jakie błędy przedsiębiorców widzisz najczęściej w praktyce – takie, które sam przerobiłeś na własnym biznesie i dziś pomagasz innym eliminować?
Jednym z najczęstszych błędów jest zbyt długie pozostawanie „wąskim gardłem” we własnych procesach. Sukces przychodzi, kiedy delegujesz wszystko to, czego nie lubisz robić, by uwolnić przestrzeń na strategię i zarządzanie zespołem. Drugim błędem jest strach przed paraliżem decyzyjnym.
Z mojego doświadczenia wynika, że o wiele lepiej i szybciej buduje się firmę, wychodząc z założenia, że korzystniej prosić o wybaczenie po podjęciu odważnego kroku, niż w nieskończoność czekać na zgodę lub idealny moment.
Na co może liczyć przedsiębiorca, decydując się na współpracę z konsultantem, który nie tylko doradza, ale sam aktywnie prowadzi i rozwija firmę?
Dzięki temu, że sam na co dzień zarządzam spółką i zmagam się z wyzwaniami firmy średniej wielkości, w pełni rozumiem realną perspektywę przedsiębiorcy. Dzielę się wyłącznie tym, co aktualnie testujemy lub co już przetestowaliśmy i co przynosi wyniki finansowe – od badania E-NPS po budowanie marży EBITDA.
Jaki system lub proces wdrożyłeś w swojej firmie, który miał największy wpływ na jej skalowanie i może być inspiracją dla innych przedsiębiorców?
Zbudowałem kulturę głębokiej autonomii, eliminującą mikro-zarządzanie. Moi współpracownicy i dyrektorzy tworzą budżety na poziomie działu i operują nimi z dużą samodzielnością. Dzięki temu organizacja zyskuje niebywałą elastyczność, a jednocześnie buduje realne poczucie odpowiedzialności na każdym szczeblu. Ludzie nie są tylko wykonawcami – stają się właścicielami wyników w swoich obszarach.
Gdzie w biznesie najczęsciej tracimy najwięcej pieniędzy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy i dlaczego tak trudno to zauważyć?
Jednym z największych źródeł strat w biznesie jest wchodzenie w niekontrolowaną wojnę cenową z każdym, szczególnie wtedy, gdy firma nie ma w asortymencie nic unikalnego. W Cosibelli odcięliśmy się od sprzedaży ze stratą – nie schodzimy z marżą na ogólnodostępnych markach poniżej bezpiecznego dla nas pułapu. W praktyce oznacza to eliminację z naszego asortymentu dużej części szeroko dostępnych produktów, ale w zamian chronimy naszą rentowność.
Jak zbudować przewidywalny i skalowalny system pozyskiwania klientów?
Od zawsze wierzę w strategię wyprzedzania rynku. Zbudowaliśmy silne zasięgi, wprowadzając poszukiwane na świecie, lecz trudno dostępne w Polsce marki kosmetyczne. Dziś idziemy o krok dalej: aby wciąż kontrolować popyt i marżę, skalujemy system oparty o nasze marki własne (jak SkinTra, HairTry czy HanGlow), których nikt nie jest w stanie szybko skopiować. Dzięki temu nie tylko odpowiadamy na potrzeby rynku, ale też go współtworzymy.
Jakie warunki musi spełniać firma, aby ekspansja np. zagraniczna była bezpiecznym i skalowanym krokiem, a nie ryzykiem?
Ekspansja zagraniczna powinna być zawsze naturalnym etapem silnego, zakorzenionego biznesu, a nie desperacką próbą jego ratowania. W naszym przypadku najbardziej dochodowy pozostaje rodzimy rynek polski, i to właśnie ze środków na nim wypracowanych finansujemy nasze działania rynkowe za granicą.
Uważam jednocześnie, że biznes nigdy nie jest w pełni gotowy na ekspansję, dopóki się za tę ekspansję nie weźmie. Sprzedaż zagraniczna wiąże się z nowymi wyzwaniami, których nie da się w pełni przewidzieć na etapie działania wyłącznie w Polsce.
Co decyduje o tym, że oferta zaczyna sama przyciągać klientów i staje się fundamentem skalowania biznesu?
W e-commerce oferta to coś więcej niż niskie ceny – to poczucie bezpieczeństwa i unikalność. My budujemy ją na trzech twardych filarach. Pierwszym jest unikalność asortymentu – wprowadzamy marki, których klient nie znajdzie w masowych drogeriach. Drugim jest potężny nacisk na merytorykę: nasz kompetentny zespół przygotowuje niezwykle pogłębione i eksperckie opisy produktów, które realnie edukują klienta. Trzecim elementem jest czysta wygoda procesu zakupowego – wszystko musi dziać się intuicyjnie i szybko. Choć realizujemy świetne projekty ekologiczne czy bezpłatne konsultacje, to właśnie ta merytoryczna unikalność i dopracowany 'user experience’ są silnikami, które realnie pozwalają nam skalować sprzedaż na wielu rynkach jednocześnie.
Jak uporządkować procesy w firmie, aby działała bez mojego ciągłego nadzoru?
Uważam, że w firmie, która rośnie tak dynamicznie jak Cosibella, procesy nigdy nie są w pełni 'uporządkowane’. One są w ciągłym procesie porządkowania, który zawsze jest o dwa kroki za tempem rozwoju biznesu.
Trzeba mieć odwagę, by zaakceptować fakt, że pewna doza chaosu jest naszą codzienną rzeczywistością.
Kluczem do działania bez mojego nadzoru nie jest więc stworzenie sztywnych instrukcji, które za chwilę będą nieaktualne, ale budowanie zespołu liderów, którzy potrafią podejmować decyzje w warunkach chaotycznych i niepewnych.
Buduję zespół, który nie boi się brać odpowiedzialności w warunkach niepełnych danych. Dzięki temu firma idzie do przodu, nawet gdy procedury nie nadążają za rzeczywistością. Moja rola to wyznaczanie kierunku, a nie pilnowanie procesów, które i tak zaraz będziemy musieli napisać od nowa.
Jak zatem zbudować efektywny zespół i delegować zadania bez utraty kontroli?
Bądźmy brutalnie szczerzy: w rosnącym przedsiębiorstwie stajesz przed zero-jedynkowym wyborem: albo delegujesz realną odpowiedzialność za dane obszary, albo zachowujesz pełną kontrolę i wpływ. Ja osobiście nie znalazłem jeszcze złotego środka, który pozwalałby te dwa światy połączyć bez straty dla dynamiki firmy. Dlatego świadomie wybieram delegowanie odpowiedzialności. Przy skali 250 osób i dziesięciu rynkach, próba zachowania wpływu na każdy front działania jest prostą drogą do zablokowania rozwoju organizacji. Zamiast szukać iluzorycznej kontroli nad procesami, skupiam się na budowaniu zespołu liderów, którym mogę zaufać.
Brak pełnej kontroli nad każdym detalem operacyjnym to świadomy wybór – to cena, jaką płacę za to, by firma mogła biec szybciej niż ja sam.
Na zakończenie naszej rozmowy – jakie są 3 kluczowe wskaźniki efektywności (KPI) biznesu, które każdy przedsiębiorca powinien monitorować?
Monitoruję trzy filary: agresywne tempo wzrostu rok do roku (celujemy trwale w 50%), poziom satysfakcji i zaangażowania zespołu poprzez twardy wynik wskaźnika E-NPS oraz wskaźniki rentowności biznesu, ze szczególnym uwzględnieniem docelowych procentów marży (np. >5% EBITDA).
Skonsultuj swój biznes z nami
Janusz prowadzi konsultacje biznesowe, aby pomóc przedsiębiorcom z różnych branż skalować ich firmy. W ramach tych konsultacji pokaże Ci, jak budować rentowność, delegować odpowiedzialność i skupić się na kluczowych wskaźnikach, zamiast na ciągłym nadzorze.
W czym możemy Ci pomóc?
- Porozmawiajmy o tym, jak zoptymalizować Twój biznes
- Skupmy się na tym, co naprawdę napędza Twoją firmę
FAQ
- Czym konsultacje Janusza Lisa różnią się od standardowego doradztwa biznesowego?
Konsultacje biznesowe w Kancelarii MDL są prowadzone przez praktyka. Konsultacje nie opierają się na teoretycznych schematach czy wiedzy z podręczników, lecz na twardym doświadczeniu skalowania firmy od zera. Otrzymasz rozwiązania zweryfikowane kryzysami i rynkowymi realiami.
- Dla jakich firm przeznaczone są te konsultacje?
Konsultacje biznesowe są przeznaczone dla przedsiębiorców, którzy utknęli na pewnym etapie rozwoju, są „wąskim gardłem” w swojej organizacji i chcą zbudować skalowalny system, który będzie działał bez ich ciągłego nadzoru.
- Czy Kancelaria MDL zapewnia również prawne wsparcie biznesu?
Tak. W Kancelarii MDL łączymy twardą wiedzę biznesową z eksperckim wsparciem prawnym, które zabezpieczy Twoją firmę pod kątem umów, ekspansji zagranicznej i budowania bezpiecznej struktury.




