Dynamiczny rozwój generatywnej sztucznej inteligencji w ostatnich latach gruntownie zmienił realia sektora e-commerce oraz branży marketingowej w Polsce i na świecie. Powszechnie dostępne chatboty oraz wyspecjalizowane platformy do automatyzacji copywritingu czy procesów badawczych umożliwiają błyskawiczne tworzenie opisów asortymentu, haseł reklamowych czy kompleksowych strategii promocyjnych w przystępnych cenach. Choć implementacja algorytmów generatywnych przynosi organizacjom wymierne oszczędności i przyspiesza procesy operacyjne firm, niesie za sobą również bezprecedensowe, nie w pełni jeszcze skodyfikowane ryzyka natury prawnej. Współcześni przedsiębiorcy zmuszeni są stawić czoła kluczowym pytaniom: kto odpowiada za błędy merytoryczne w opisach ofert? Jak unikać naruszeń praw autorskich osób trzecich? Gdzie leży granica między automatyzacją a niezamierzonym wprowadzeniem konsumenta w błąd?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy można tworzyć treści z wykorzystaniem AI w przedsiębiorstwie?
- Kto odpowiada za błędy i halucynacje AI?
- Czy AI ponosi odpowiedzialność za wyrządzone szkody?
Dowiedz się więcej o nadzorze nad spełnianiem wymogów z AI Act w Polsce:
Prawa autorskie a korzystanie z narzędzi AI
Analizując zagadnienie ochrony prawnoautorskiej w erze sztucznej inteligencji, należy wyraźnie odróżnić dwie płaszczyzny: kwestię praw autorskich do rezultatów pracy AI oraz ryzyko bezprawnego przejęcia cudzej twórczości przez algorytmy w procesie generowania danych. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, statusem utworu w Polsce objęty jest wyłącznie taki rezultat działalności człowieka, który odznacza się cechami oryginalności oraz indywidualnym charakterem. Rodzime prawodawstwo bezwzględnie opiera się na doktrynie antropocentrycznej, zgodnie z którą twórcą w świetle prawa może być wyłącznie osoba fizyczna. W konsekwencji, materiały marketingowe, grafiki reklamowe czy opisy produktów stworzone autonomicznie przez algorytm na bazie prostego polecenia (czyli tzw. promptu) nie stanowią utworów i nie podlegają ochronie prawnej. Oznacza to, że konkurencja może je bezkarnie kopiować. Ochrona prawnoautorska staje się możliwa dopiero wtedy, gdy wkład ludzki (głęboka modyfikacja tekstu, autorska kompilacja, kreatywny montaż czy manualna obróbka graficzna) zdominuje automatyczne działanie programu, nadając końcowemu dziełu unikalny rezultat.
Dowiedz się więcej o skalowaniu biznesu i optymalizacji zysków. Przeczytaj wywiad z Januszem Lisem:
Kto ponosi odpowiedzialność za twórczość AI?
Sztuczna inteligencja ma skłonność do tzw. „halucynowania”, czyli tworzenia informacji całkowicie fałszywych, nieistniejących lub przestarzałych, prezentując je jednocześnie w sposób niezwykle przekonujący dla przeciętnego odbiorcy. W branży e-commerce błąd w specyfikacji towaru rodzi poważne konsekwencje na podstawie kodeksu cywilnego. Sprzedawca odpowiada bowiem przed kupującym za wady fizyczne i prawne oferowanego towaru. Wada fizyczna występuje m.in. wtedy, gdy produkt nie posiada właściwości, o których istnieniu przedsiębiorca publicznie zapewniał, na przykład w opisie w sklepie internetowym. Przykładowo, jeśli system AI samowolnie dopisze do opisu kosmetyku specjalne cechy, których on nie posiada, przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za wprowadzanie w błąd. Fakt, że nieprawda była wynikiem błędu kodu narzędzia AI, nie zwalnia sprzedawcy z odpowiedzialności, gdyż odpowiedzialność z tytułu rękojmi ma charakter absolutny i opiera się na zasadzie ryzyka. Profesjonalista ponosi pełne ryzyko za dobór narzędzi, którymi się posługuje.
Czyny nieuczciwej konkurencji
Masowe generowanie materiałów sprzedażowych przez AI bez nadzoru może w efekcie prowadzić do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Praktyka rynkowa uznawana jest za wprowadzającą w błąd, jeśli skłania przeciętnego odbiorcę do podjęcia decyzji transakcyjnej, której inaczej by nie podjął. Jeśli algorytmy zostaną zaprzęgnięte do masowego fabrykowania opinii produktowych (udających autentyczne recenzje klientów) lub przypisywania artykułom właściwości prozdrowotnych bez pokrycia w badaniach, przedsiębiorcy grożą drastyczne sankcje. Prezes UOKiK, na mocy art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, może nałożyć na firmę karę pieniężną w wysokości do 10% obrotu osiągniętego w roku poprzedzającym.
Jak chronić dobra osobiste spółki w 2026 roku?
Podsumowanie
Ostateczna odpowiedzialność za publikowane treści zawsze spoczywa na podmiocie gospodarczym, który czerpie z nich zyski. System prawny traktuje oprogramowanie AI jak podwykonawcę lub narzędzie techniczne, podobne do edytora tekstu czy grafiki.
Aby zneutralizować ryzyka, kluczowe jest wdrożenie procedury Human-in-the-Loop (Członek zespołu w pętli decyzyjnej). Każdy materiał przed publikacją musi przejść potrójną weryfikację pracownika:
- Merytoryczną: Zgodność ze specyfikacją techniczną i faktami.
- Konsumencką: Przejrzystość i brak elementów wprowadzających w błąd konsumentów.
- Prawnoautorską: Kontrola antyplagiatowa oraz ocena stopnia wkładu twórczego.
Konieczne jest także renegocjowanie umów z zewnętrznymi agencjami poprzez wprowadzenie jasnych klauzul regresowych na wypadek naruszeń praw osób trzecich przez systemy AI.
W czym możemy Ci pomóc?
- Przeprowadzimy audyt prawny Twojego biznesu.
- Prowadzimy konsultacje biznesowe.
- Wesprzemy Cię w dostosowaniu się do reform w prawie pracy w 2026 roku.
- Doradzimy, w jaki sposób konstruować umowy z kontrahentami, aby zabezpieczyć się przed halucynacjami AI.
FAQ
1. Czy konkurencja może legalnie skopiować layout i treść landing page’a, który w całości zaprojektowało dla mnie narzędzie AI?
Co do zasady. Jeżeli cała struktura, grafika i teksty witryny zostały wygenerowane mechanicznie przez algorytm na bazie ogólnych wytycznych, taki projekt nie jest utworem w myśl prawa autorskiego. Nie przysługuje mu ochrona, więc jego skopiowanie nie będzie naruszeniem praw autorskich.
2. Czy stosowanie AI do generowania unikalnych opisów produktów zwalnia mnie z odpowiedzialności za ewentualny plagiat znaku towarowego w tekście?
Absolutnie nie. Jeśli algorytm wplecie w treść opisu chronioną nazwę innej firmy lub zastrzeżony znak towarowy w sposób naruszający prawo, pełną odpowiedzialność przed właścicielem znaku ponosisz Ty. Tłumaczenie, że „system dobrał słowa automatycznie” nic nie znaczy.
3. Czy zamieszczenie na stronie ogólnej adnotacji: „Treści na stronie generowane przy pomocy AI” chroni sklep przed pozwami za błędy w opisach?
Taka klauzula nie ma żadnej skuteczności prawnej w relacjach z konsumentami. Przedsiębiorca nie może w drodze jednostronnego oświadczenia wyłączyć swojej odpowiedzialności za wady towaru oraz za rzetelność publicznych zapewnień handlowych. Z punktu widzenia prawa, adnotacja ta nie stanowi tarczy ochronnej, jest jedynie informacją dla użytkowników, że treść została wygenerowana przez AI.
4. Jakie zapisy dotyczące AI powinny znaleźć się w umowie z agencją marketingową, by zabezpieczyć interesy mojej firmy?
Umowa powinna zawierać precyzyjne oświadczenie wykonawcy o zakazie korzystania z systemów generatywnych bez wiedzy klienta lub określać dopuszczalny procentowy udział AI w procesie. Kluczowe są zapisy gwarancyjne, w których agencja bierze na siebie pełną odpowiedzialność finansową i prawną za ewentualne wady prawne i roszczenia osób trzecich wynikające z działania algorytmów.
Skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego!



![Czy prawo autorskie chroni “twórczość” wygenerowaną przez AI? [AI w pigułce]](https://mdl-kancelariaprawna.pl/wp-content/uploads/2025/11/ai-generated-8341038_1280-1024x576.jpg)
