Niezapowiedziana kontrola w firmie to jedna z najgorszych sytuacji, w których może znaleźć się przedsiębiorca. Stres, niepewność i poczucie, że spod ,,kontroli” właśnie wszystko zaczyna się wymykać, to negatywna mieszanka, z której można wyjść nie tylko z traumą, ale też z dotkliwą karą finansową. Nie zawsze jednak musi tak być.
,,Nalot o świcie”
,,Nalot o świcie” (z ang. “Dawn Raid”) – choć brzmi poetycko, to termin ten wywodzi się z praktyki inspektorów, którzy pojawiają się niespodziewanie w siedzibach przedsiębiorstw, często wczesnym rankiem, kiedy pracownicy nie są przygotowani do kontroli. Praktyka nalotów o świcie umożliwia organom ds. konkurencji badanie przedsiębiorstw pod kątem praktyk antykonkurencyjnych i jest regularnie stosowana. Ryzyko dotkliwych kar dotyczy także samego przebiegu inspekcji (np. utrudniania czynności lub naruszania obowiązków współpracy). Dlatego też bardzo ważne jest, aby przedsiębiorstwa były przygotowane i odpowiednio działały podczas tego typu kontroli.
Najlepsze na stres jest wcześniejsze dogłębne przygotowanie.
Jak możesz się nie stresować, jeśli nie wiesz, co Cię czeka? I z drugiej strony, po co się stresować, skoro jesteś przygotowany na każdą ewentualność?
Szkolenia mogą okazać się jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania przez firmy ryzyka związanego z nagłymi kontrolami. Szkolenia te często odbywają się w formie „symulacji kontroli z zaskoczenia”. Jest to ćwiczenie, które pozwala pracownikom zapoznać się ze stylem prowadzenia działań, prawami organów i osób objętych kontrolą oraz zasadami proceduralnymi. Dzięki temu pracownicy będą mogli z większą pewnością poradzić sobie z rzeczywistą kontrolą z zaskoczenia. Z naszego doświadczenia wynika, że stres można złagodzić, przeprowadzając takie symulowane naloty, aby pokazać pracownikom, czego mogą się spodziewać i jak powinni się zachować podczas realnych zdarzeń.
,,Wróg u bram” czyli czego można się spodziewać podczas nagłej kontroli?
Na przykładzie kontroli Komisji Europejskiej, zazwyczaj inspektorzy przybywają wcześnie rano z pisemną decyzją upoważniającą ich do przeprowadzenia kontroli. Po przybyciu inspektorzy prawdopodobnie poproszą o spotkanie z zespołem handlowym, kierownictwem lub innymi pracownikami, którzy mogą być zaangażowani w praktyki przeczące uczciwej konkurencji.
Ważne jest, aby firma poddawana kontroli posiadała procedurę gwarantującą, że natychmiast po przybyciu inspektorów recepcjonista/ochrona powiadomi odpowiedni dział lub zewnętrznych prawników. Należy to jednak zrobić szybko i w sposób, który nie uniemożliwi rozpoczęcia kontroli.
Na miejscu, inspektorzy mają szerokie uprawnienia, do których należy między innymi (zgodnie z art. 20 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 1/2003 w sprawie wprowadzenia w życie reguł konkurencji ustanowionych w art. 81 i 82 Traktatu) możliwość wejścia do wszystkich pomieszczeń firmy, a także do środków transportu należących do przedsiębiorstwa, przeglądanie dokumentów w dowolnej formie, kopiowanie danych, a nawet zaplombowanie biura lub serwerów.
Inspektor nie jest jednak wszechmogący.
Pomimo znaczących uprawnień przysługujących osobom przeprowadzającym kontrolę, czynności przez nie dokonywane podlegają pewnym ograniczeniom:
- podczas przeszukania pracownicy, których pomieszczenia lub dokumenty są kontrolowane, mają prawo być obecni i monitorować, co jest przeszukiwane, kopiowane i zabezpieczane;
- zakres kontroli jest określony w decyzji o kontroli lub nakazie sądowym, których kopie należy przekazać kontrolowanej spółce;
- inspektorzy powinni rozpatrzyć zastrzeżenia spółki, jeżeli dochodzenie wykracza poza zakres upoważnienia; zastrzeżenia powinny również zostać uwzględnione w protokole z kontroli, jeżeli wymaga tego spółka objęta dochodzeniem;
- inspektorzy nie mają dostępu do informacji i dokumentów objętych tajemnicą zawodową;
- Rozmowy z pracownikami powinny dotyczyć wyłącznie zarzutów objętych kontrolą i nie powinny wykraczać poza zakres uprawnionego dochodzenia.
- Spółka ma prawo zażądać sformalizowania swoich zastrzeżeń zgłoszonych podczas przeszukania, a także zapisywania wszystkich zajętych dokumentów i innych informacji; protokół jest sprawdzany i podpisywany zarówno przez inspektorów, jak i przedstawiciela spółki.
Kluczowa rola prawników przy procesie kontroli.
Przedsiębiorca ma prawo w trakcie kontroli posługiwać się bieżącym wsparciem zewnętrznego radcy prawnego i w praktyce jest to rozwiązanie, z którego warto korzystać. Sam brak obecności pełnomocnika nie wstrzymuje jednak czynności kontrolnych ani nie wpływa na ich legalność. Inspektorzy mogą wejść do pomieszczeń, doręczyć decyzję o wszczęciu kontroli oraz przystąpić do zajęcia wybranych biur bez oczekiwania na przyjazd prawnika.
Co do zasady dopuszczalne jest jedynie krótkie, technicznie uzasadnione odroczenie czynności, wyłącznie w zakresie niezbędnym do skonsultowania się z radcą prawnym przed rozpoczęciem przeglądu ksiąg i rejestrów, sporządzania ich kopii lub wyciągów, ewentualnego zaplombowania pomieszczeń czy dokumentacji oraz udzielania ustnych wyjaśnień. Każde takie opóźnienie powinno być ograniczone do minimum koniecznego w danych okolicznościach.
Case study: sprawa Red Bull i inni vs. Komisja Europejska.
Obawa przed ,,nalotem o świcie” nie jest w żadnym stopniu wyimaginowana czy przerysowana. Świadczą o tym głośne przypadki ,,nalotów” nawet tylko w ostatnich latach. Na przykład w marcu 2023 r. Komisja przeprowadziła niezapowiedzianą kontrolę w siedzibie Red Bull w związku z domniemanymi praktykami antykonkurencyjnymi, mającymi na celu wyeliminowanie innych producentów napojów energetycznych. Red Bull kwestionował legalność decyzji o inspekcji przed Sądem UE (sprawa T-306/23). Według Red Bull, Komisja skonfiskowała podczas kontroli nadmierną ilość danych biznesowych, a kontrola została przeprowadzona wyłącznie na podstawie skargi największego konkurenta – Monster Energy. W odwołaniu Red Bull powoływał się między innymi na brak uzasadnienia decyzji o kontroli oraz naruszenie jego istotnych praw do obrony.
Sąd orzekł na korzyść Komisji i uznał, że decyzja o kontroli była wystarczająco precyzyjna i uzasadniona. Komisja dysponowała wystarczającymi dowodami, za które uznana została również 80-stronicowa skarga konkurenta, według doniesień zawierająca wiadomości e-mail, sprawozdania ze spotkań i dodatkowe wnioski o udzielenie informacji. Wbrew argumentom Red Bull, Sąd nie uznał za konieczne w tej sprawie weryfikowanie informacji u innych uczestników rynku.
Zdaniem Sądu, kontrola nie była również nieproporcjonalna, ponieważ była to jedyna możliwość uzyskania informacji, których Red Bull nie zamierzał dobrowolnie udzielić, a zastrzeżenia dotyczące przebiegu kontroli, takie jak przeszukanie telefonów komórkowych i zachowanie funkcjonariuszy biorących w nim udział, nie mają wpływu na legalność decyzji o kontroli jako takiej.
Tym samym oprócz rygorystycznych wymogów dotyczących bardziej formalnych aspektów na początku postępowania, Sąd potwierdził w najnowszym orzecznictwie, że kontrola z zaskoczenia nie jest łatwo uznawana za niezgodną z prawem na podstawie merytorycznych przesłanek, takich jak brak wystarczających dowodów lub zbyt ogólny opis jej celu. Sprawa ta świadczy również o tym, że KE ma dużą swobodę decydowania o przeprowadzeniu kontroli zamiast wydania wezwania do udzielenia informacji.
W czym możemy Ci pomóc?
- gwarantujemy pomoc prawną podczas kontroli;
- pomagamy przygotować przedsiębiorców przed ewentualną kontrolą;
- przeprowadzamy audyty;
- prowadzimy warsztaty z kontroli, na których symulujemy przebieg nalotu organu zanim się wydarzy.
Skontaktuj się z nami, aby uzyskać fachową pomoc i wsparcie, zarówno przy już trwającej kontroli, jak też przed jej rozpoczęciem, aby w odpowiedni sposób przygotować się na każdą ewentualność.

