Żyjemy w czasach, w których granice ludzkiej kreatywności ulegają bezprecedensowemu przedefiniowaniu. Przez stulecia byliśmy przyzwyczajeni do tego, że artysta to człowiek, który widzi świat inaczej niż reszta. Chodząc do galerii sztuki wierzyliśmy, że stworzenie zapierających dech w piersiach dzieł kosztowało artystę wiele czasu, talentu i wyrzeczeń. Współcześnie – co nie jest tajemnicą – wystarczy wpisać prompt w oknie internetowego generatora opartego o sztuczną inteligencję, by w ułamku sekundy otrzymać surrealistyczny obraz, skomponowany utwór instrumentalny czy wielostronicowy esej na zadany temat. Z perspektywy technologii jest to niewątpliwy triumf inżynierii danych i zaawansowanych sieci neuronowych, jednak z punktu widzenia praktyki prawnej mamy do czynienia z jednym z najbardziej złożonych wyzwań współczesnego świata.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest utwór?
- Czy twórczość wygenerowana przez AI stanowi utwór w świetle prawa autorskiego?
- Gdzie znajduje się wystawa twórczości AI?
- Czy artysta może korzystać z AI?
Czym właściwie jest utwór?
Artyści, przedsiębiorcy oraz agencje kreatywne stają dziś przed fundamentalnymi pytaniami o to, kiedy dany rezultat pracy korzysta z ochrony prawnoautorskiej, gdzie leży cienka granica pomiędzy dozwoloną inspiracją a bezprawnym naruszeniem praw wyłącznych oraz jak w te klasyczne ramy prawne wpisuje się twórczość wspomagana przez sztuczną inteligencję. Fundamentem polskiego porządku prawnego w tym zakresie jest ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Prawdziwym punktem wyjścia do oceny każdego wytworu pozostaje art. 1 ust. 1 powołanej ustawy, w myśl którego przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Przepis ten zawiera w sobie kwintesencję definicji legalnej utworu, która na gruncie jednolitej doktryny i bogatego orzecznictwa sądowego opiera się na kilku nierozerwalnych filarach. Przede wszystkim proces kreacji musi mieć w sobie pierwiastek ludzki, co oznacza, że twórcą w rozumieniu prawa w obecnym stanie prawnym może być wyłącznie człowiek. Znajduje to potwierdzenie chociażby w art. 8 ust. 2 ustawy, który ustanawia domniemanie autorstwa na rzecz osoby fizycznej, której nazwisko uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub podano do publicznej wiadomości. Żadna maszyna, algorytm AI ani zwierzę nie dysponują podmiotowością prawną, a zatem same z siebie nie mogą stać się podmiotem autorskich praw podmiotowych. Równie istotna jest przesłanka oryginalności, wymagająca od dzieła nowości subiektywnej i samodzielnego wysiłku intelektualnego, a także indywidualny charakter. Dzieło musi odzwierciedlać swobodę wyborów artystycznych lub koncepcyjnych autora. Zgodnie z art. 1 ust. 3 ustawy utwór staje się przedmiotem ochrony natychmiast od chwili jego ustalenia, nawet jeśli przybrał postać wciąż nieukończoną. Ustaleniem jest każde uzewnętrznienie koncepcji w taki sposób, by mogły się z nią zapoznać osoby trzecie. Co więcej, warto podkreślić, że ustawowy katalog rodzajów utworów zawarty w art. 1 ust. 2, obejmujący dzieła literackie, fotograficzne, muzyczne, plastyczne czy audiowizualne, ma wyłącznie charakter przykładowy. Równocześnie ustawodawca precyzyjnie zastrzega, że ochroną objęty może być wyłącznie konkretny sposób wyrażenia, wyłączając spod niej odkrycia, idee, procedury, metody i koncepcje matematyczne. Z ochrony wyłączono także m.in. akty normatywne i dokumenty urzędowe, co znajduje podstawę w ich przeznaczeniu. Spełnienie przesłanek utworu przyznaje twórcy szeroki monopol prawny o dwoistym charakterze. Z jednej strony powstają autorskie prawa osobiste, które chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź autora z jego dziełem. Do najważniejszych z nich należą prawo do autorstwa, oznaczania dzieła nazwiskiem lub pseudonimem, nienaruszalności jego treści i formy, a także decydowania o pierwszym publicznym udostępnieniu. Z drugiej strony rodzą się autorskie prawa majątkowe, nadające twórcy wyłączne uprawnienie do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszelkich polach eksploatacji oraz do pobierania z tego tytułu wynagrodzenia. Prawa majątkowe są zbywalne, podlegają dziedziczeniu w myśl art. 41 ustawy i co do zasady wygasają z upływem 70 lat od śmierci autora zgodnie z art. 36 ustawy. W obrocie gospodarczym niezwykle ważny jest rygor formalny: na podstawie art. 53 ustawy przeniesienie autorskich praw majątkowych bezwzględnie wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.
Tworzysz sztukę z wykorzystaniem AI? Podpowiadamy, jak zadbać o powstanie praw autorskich:
Twórczość z wykorzystaniem AI wchodzi na salony
Współczesne wątpliwości na styku prawa, sztuki i technologii znakomicie unaocznia głośna międzynarodowa wystawa zorganizowana przez sztokholmskie muzeum Fotografiska, pod dość wymownym tytułem “The Machine’s Eye in Human Hands”. Ekspozycja ta skupia dzieła artystów takich jak Jonas Bendiksen, Kevin Abosch, Susanne Fagerlund czy Karoline Georges, którzy w swojej praktyce eksplorują mechanizmy syntetycznej fotografii, uczenia maszynowego oraz estetyki algorytmicznej, stawiając pytania o granice prawdy, fikcji i percepcji. Tytułowe sformułowanie, brzmiące w tłumaczeniu „oko maszyny w ludzkich rękach”, stanowi idealną metaforę prawnoautorskiej oceny zjawiska generatywnej sztucznej inteligencji. Każdy z artystów ma inne podejście do narzędzi AI, chcąc osiągnąć odmienny rezultat twórczy. Więcej o wystawie przeczytasz tutaj: https://stockholm.fotografiska.com/en/exhibitions/the-machines-eye-in-human-hands Należy zauważyć, że jeżeli człowiek ogranicza się wyłącznie do podania krótkiej komendy tekstowej, zlecając systemowi całe wykonanie, a model matematyczny w sposób autonomiczny dobiera kompozycję, oświetlenie i fakturę, to wygenerowany w ten sposób obraz w ogóle nie jest i nigdy nie był utworem. Wpisany prompt stanowi z perspektywy prawa jedynie ideę lub polecenie o charakterze technicznym. W takiej sytuacji brakuje bezpośredniego, kreacyjnego wkładu ludzkiej woli, przez co sam rezultat procesu generowania trafia natychmiast do domeny publicznej. Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja, gdy algorytm staje się zaledwie jednym z instrumentów (narzędzi) w rozbudowanym procesie twórczym prowadzonym przez artystę. Twórcy prezentowani na wspomnianej wystawie nierzadko samodzielnie zbierają archiwa fotograficzne, trenują autorskie modele na własnych bazach danych, celowo wymuszają konkretne działanie algorytmów, a następnie ręcznie modyfikują, łączą i retuszują poszczególne warstwy obrazu. Gdy wkład człowieka, jego selekcja, kompozycja i ingerencja w finalną materię dzieła stają się decydującym czynnikiem nadającym całości indywidualne piętno, wówczas mamy do czynienia z utworem wspomaganym przez AI (AI-assisted). Taki wytwór podlega pełnej ochronie prawnoautorskiej, a oprogramowanie pełni w nim dokładnie taką samą rolę, jak tradycyjny aparat fotograficzny, dłuto czy program do obróbki graficznej. Sytuacja wygląda tu analogicznie do korzystania z profesjonalnego programu do obróbki zdjęć czy do montażu filmów – tutaj również efekt końcowy może wyglądać zdecydowanie inaczej niż pierwotny obraz.
Dowiedz się, czy można sprzedać swój wizerunek:
Podsumowanie
Reasumując, dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji zmusza do ponownego, wnikliwego odczytania kwestii prawnoautorskich. Niezależnie od tego, jak zaawansowane narzędzia technologiczne zagoszczą w pracowniach artystów czy agencji marketingowych, w centrum polskiego systemu prawnego, zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, niezmiennie pozostaje artysta – człowiek i jego niepowtarzalny, kreacyjny wkład twórczy. Prawdziwym wyzwaniem dla współczesnego rynku sztuki nie jest zatem pytanie, czy algorytmy AI zastąpią twórców, lecz znalezienie precyzyjnego zabezpieczenia praw do dzieł powstałych przy ich wsparciu. Świadome zarządzanie własnością intelektualną, dbałość o formalne wymogi umów przenoszących prawa lub licencji oraz czujność wobec granic dozwolonego użytku stają się dziś dla każdego twórcy i przedsiębiorcy nie tyle teoretyczną wiedzą, ile kluczową przewagą biznesową. Warto skonsultować z prawnikiem wszelkie wątpliwości wynikające z twórczości wspomaganej modelami AI tak, aby twórca zgodnie z prawem nabył prawa autorskie do swoich dzieł.
Rozwój kariery prawniczej? Być może czekamy właśnie na Ciebie:
W czym możemy Ci pomóc?
- Sporządzimy dla Ciebie umowę z podwykonawcą, która chroni Cię przed nabyciem twórczości AI.
- Wdrożymy politykę korzystania z AI w Twojej firmie.
- Doradzimy, jak chronić swoje interesy w umowach.
- Przeszkolimy Twój dział marketingu i HR z legalnego korzystania z AI.
- Doradzimy, jak tworzyć sztukę z wykorzystaniem AI tak, aby nie utracić praw autorskich.
FAQ
- Czy powołując się na prawo cytatu, mogę swobodnie publikować cudze zdjęcie lub grafikę na blogu firmowym, przerabiając dodatkowo kolorystykę “pod swój gust”?
Prawo cytatu uregulowane w art. 29 ustawy stanowi ściśle interpretowany wyjątek od monopolu autorskiego i nie pozwala na dowolne upiększanie publikacji cudzą twórczością. Nie umożliwia także dokonywania zmian w utworze, takich jak modyfikacja kolorystyki. Przytoczenie cudzego, rozpowszechnionego utworu, w tym fotografii w całości, jest legalne jedynie wówczas, gdy następuje w utworze stanowiącym samoistną całość oraz służy konkretnym celom ustawowym, takim jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna, nauczanie lub prawa danego gatunku twórczości. Użycie fotografii wyłącznie jako estetycznej ilustracji tekstu (na przykład na blogu) nie mieści się w granicach dozwolonego cytatu i bez wykupienia odpowiedniej licencji lub zgody autora stanowi bezpośrednie naruszenie autorskich praw majątkowych.
- Czy obraz wygenerowany za pomocą Gemini lub ChatGPT jest chroniony prawem autorskim?
Samodzielny rezultat pracy generatora AI oparty wyłącznie na wgranym poleceniu tekstowym nie jest chroniony prawem autorskim, ponieważ algorytm oblicza układ pikseli na podstawie swoich algorytmów, a nie “ludzkiego natchnienia”. Z perspektywy art. 1 ust. 1 polskiej ustawy brakuje w takim procesie twórczego działania człowieka o indywidualnym charakterze, przez co surowa grafika staje się częścią domeny publicznej. Ochrona może powstać dopiero w sytuacji, w której autor podda wygenerowany materiał daleko idącej obróbce plastycznej, fotomontażowi lub retuszowi, a ten własny, ludzki wkład osiągnie autonomiczny poziom twórczości. Kwestią dyskusyjną pozostaje, jaki nakład twórczości będzie stanowił podstawę do stwierdzenia istnienia praw autorskich do takiego dzieła. Należy bacznie obserwować orzecznictwo polskich sądów tak, aby poznać rozwijające się wciąż stanowisko doktryny w tej kwestii.
Skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego:



![Kto w świetle prawa odpowiada za decyzje podejmowane przez systemy AI?[AI w pigułce]](https://mdl-kancelariaprawna.pl/wp-content/uploads/2025/07/chip-8266843_1280-1024x576.jpg)
![Czy musisz podawać dane adresowe na podstawie przepisów, które jeszcze nie obowiązują? [Case study]](https://mdl-kancelariaprawna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pcjvdwiel-iceland-3930162-1024x678.jpg)