Rozwój technologii opartych na sztucznej inteligencji w 2026 roku przestał być wyłącznie pieśnią przyszłości i narzędziem dla wyspecjalizowanych podmiotów. Narzędzia AI stały się integralnym elementem codziennego obrotu gospodarczego. Wraz z przyjęciem przez Parlament Europejski i Radę Rozporządzenia 2024/1689, znanego powszechnie jako AI Act, Unia Europejska ustanowiła pierwsze na świecie kompleksowe ramy prawne dla bezpiecznego wdrażania i stosowania systemów sztucznej inteligencji. W środowisku biznesowym wciąż dominuje przekonanie, że nowe przepisy obejmują wyłącznie gigantów technologicznych, duże software house’y i podmioty programujące zaawansowane modele językowe. To fundamentalny błąd interpretacyjny, który może narazić przedsiębiorstwo na dotkliwe konsekwencje prawne i finansowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego dotyczy AI Act?
- Czy AI Act dotyczy wszystkich przedsiębiorców w Polsce?
- Czy firmy mogą korzystać z bezpłatnych wersji narzędzi AI?
- Czy generator AI tworzy utwory w świetle prawa autorskiego?
- Czy korzystanie z AI w 2026 roku jest legalne w codziennej pracy?
Czym jest i kogo dotyczy AI Act?
AI Act to rozporządzenie unijne, które ma na celu poprawę funkcjonowania rynku wewnętrznego poprzez ustanowienie jednolitych zasad w zakresie rozwoju, wprowadzania do obrotu oraz wykorzystywania systemów sztucznej inteligencji w obrębie Unii Europejskiej. Jako rozporządzenie jest stosowane bezpośrednio w państwach członkowskich, w tym w Polsce. Nie wymaga więc implementacji do prawa krajowego, by nakładać bezpośrednie obowiązki na firmy. Koncepcja prawna aktu opiera się na podejściu ukierunkowanym na analizę ryzyka. Prawodawca unijny podzielił zastosowania sztucznej inteligencji na cztery podstawowe kategorie:
- Ryzyko niedopuszczalne – to praktyki całkowicie zakazane w UE. Należą do nich między innymi manipulacja podprogowa ograniczająca zdolność do podejmowania świadomych decyzji, scoring społeczny oraz systemy wyciągające wnioski na temat emocji pracownika w miejscu pracy.
- Wysokie ryzyko – to systemy mające znaczący wpływ na zdrowie, bezpieczeństwo lub prawa podstawowe obywateli.
- Ryzyko ograniczone (wymogi przejrzystości) – to systemy wchodzące w bezpośrednią interakcję z człowiekiem (np. boty obsługi klienta) lub generujące treści syntetyczne (tzw. deepfake).
- Ryzyko minimalne – to rozwiązania takie jak filtry antyspamowe w skrzynce e-mailowej czy gry komputerowe, które nie podlegają dodatkowym obostrzeniom regulacyjnym.
Przy wdrażaniu systemów AI w firmie należy przede wszystkim określić, do której grupy zalicza się wdrażana usługa. W razie wątpliwości warto skonsultować się z prawnikiem.
“Mnie to nie dotyczy” – uważaj na mit panujący wśród przedsiębiorców
Najczęstszym błędem przedsiębiorców jest utożsamianie adresatów rozporządzenia wyłącznie z producentami oprogramowania. AI Act rozróżnia dwie fundamentalne role rynkowe: dostawcę oraz podmiot stosujący. Dostawca to podmiot, który rozwija system AI lub zleca jego rozwój i wprowadza go na rynek pod własną nazwą lub znakiem towarowym.
Podmiot stosujący to każda osoba fizyczna lub prawna (w tym nawet mały przedsiębiorca), która wykorzystuje system AI w ramach prowadzonej działalności zawodowej lub gospodarczej. Oznacza to, że firma handlowa, produkcyjna, logistyczna, agencja marketingowa czy instytucja finansowa, która nigdy nie napisała ani jednej linijki kodu, lecz korzysta z narzędzi AI w swojej bieżącej działalności, staje się podmiotem stosującym w rozumieniu AI Act. Co więcej, w określonych przypadkach podmiot stosujący może na gruncie prawa zostać uznany za dostawcę: dzieje się tak na przykład wtedy, gdy przedsiębiorca dokona istotnej modyfikacji istniejącego systemu lub zmieni jego pierwotne przeznaczenie na zastosowanie wysokiego ryzyka. Większość przedsiębiorców z sektora małych i średnich przedsiębiorstw korzysta z zewnętrznych rozwiązań technologicznych. Warto mieć jednak świadomość, w jakich obszarach komercyjne narzędzia stają się systemami wysokiego ryzyka w świetle Załącznika III do rozporządzenia, a są to między innymi:
- Rekrutacja i zarządzanie zasobami ludzkimi: Korzystanie z algorytmów analizujących CV kandydatek i kandydatów, narzędzi selekcjonujących aplikacje, a także oprogramowania monitorującego efektywność pracowników lub decydującego o awansach i zwolnieniach stanowi zastosowanie wysokiego ryzyka.
- Ocena zdolności kredytowej i scoring finansowy: Wykorzystywanie modeli do weryfikacji wiarygodności finansowej osób fizycznych w procesie zawierania umów o świadczenie usług finansowych również kwalifikuje system jako narzędzie wysokiego ryzyka.
- Dostęp do usług publicznych i edukacji: Zalicza się tu algorytmy oceniające testy, decydujące o przyjęciu do placówek edukacyjnych czy kwalifikujące do uzyskiwania świadczeń.
Wdrożenie systemu wysokiego ryzyka wiąże się dla przedsiębiorcy z koniecznością zapewnienia m.in. nadzoru ze strony człowieka, gwarancji adekwatności danych wejściowych, przechowywania rejestrów zdarzeń (logów) oraz poinformowania pracowników o stosowaniu takiego narzędzia przed jego uruchomieniem.
O zmianach związanych z AI Act po 2 sierpnia 2026 roku pisaliśmy już na blogu:
Korzystanie z narzędzi AI w praktyce
Wdrożenie narzędzi sztucznej inteligencji do codziennych procesów biznesowych niesie ze sobą istotne wyzwania prawne, które wymagają wdrożenia przejrzystych reguł wewnątrz struktur organizacji. Podstawową kwestią jest prawo autorskie: przedsiębiorcy muszą mieć świadomość, że wprowadzanie do ogólnodostępnych modeli poufnych materiałów firmowych może rodzić ryzyko naruszenia praw własności intelektualnej lub nawet ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa, a same treści generowane przez algorytmy wymagają ostrożnej weryfikacji pod kątem praw osób trzecich oraz zgodności z unijnymi przepisami o prawie autorskim. Równie rygorystyczne podejście jest niezbędne przy przetwarzaniu danych, zwłaszcza szczególnych kategorii (czyli tak zwanych danych wrażliwych). Podawanie ich w promptach zewnętrznych systemów bez odpowiednich podstaw prawnych i zabezpieczeń technicznych stanowi bezpośrednie naruszenie RODO oraz wymogów przewidzianych przez AI Act. Aby skutecznie zminimalizować te ryzyka, kluczowym działaniem stają się regularne szkolenia pracowników oraz podnoszenie kompetencji kadr w zakresie AI. Świadomy personel, wyposażony w jasne procedury i wewnętrzną politykę korzystania ze sztucznej inteligencji, potrafi rozpoznać ograniczenia technologiczne i prawne danego oprogramowania, zapewniając bezpieczne i w pełni legalne funkcjonowanie firmy na rynku. Warto zauważyć, że pracownik korzystający z generatora AI na przykład do tworzenia obrazków wcale nie tworzy utworów w świetle prawa autorskiego! Choć może Cię to zaskoczyć, wytwór AI nie stanowi utworu, ponieważ nie ma w nim wkładu ludzkiej indywidualnej twórczości. W praktyce jako przedsiębiorca nie możesz więc nabyć majątkowych praw autorskich do takiej grafiki – one nigdy nie powstały! Pamiętaj również, że od 2 sierpnia 2026 roku w życie weszły obowiązki wynikające z art. 50 AI Act. Zgodnie z jego brzmieniem, przedsiębiorcy mają obowiązek poinformowania odbiorcy, gdy ma on do czynienia z technologią sztucznej inteligencji lub jej wytworami.
Jak tworzyć treści z wykorzystaniem narzędzi AI, aby nie stracić praw autorskich? Wyjaśniamy:
Uważaj na kary!
Kary przewidziane przez AI Act mają mieć charakter odstraszający i są bezpośrednio powiązane z obrotem wykazywanym przez przedsiębiorstwo. Za naruszenie zakazanych praktyk grożą kary finansowe sięgające do 35 milionów euro lub do 7% całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego. Za niewypełnienie obowiązków przypisanych systemom wysokiego ryzyka lub zlekceważenie wymogów przejrzystości sankcje mogą wynieść do 15 milionów euro lub do 3% obrotu. Dla podmiotów z sektora MŚP i startupów przewidziano progi uwzględniające łagodniejsze podejście, niemniej potencjalne kary wciąż stanowią poważne zagrożenie dla stabilności finansowej firmy.
Podsumowanie
Reasumując, prawidłowe wdrożenie wymagań AI Act powinno rozpocząć się od przeprowadzenia wewnętrznego audytu technologicznego. Należy przeanalizować wszystkie narzędzia używane w organizacji (w tym w marketingu, dziale HR, księgowości czy obsłudze klienta – nawet gdy czynności dokonywane z wykorzystaniem AI są z pozoru “nieistotne”), ocenić ich status na gruncie rozporządzenia oraz dokonać przeglądu umów z dostawcami oprogramowania. Niezbędne jest także wdrożenie wewnętrznej polityki korzystania z AI i przeprowadzenie szkoleń personelu z zakresu bezpiecznego posługiwania się tą technologią.
Tworzysz własnego LLMa? To musisz wiedzieć:
W czym możemy Ci pomóc?
Kancelaria MDL aktywnie doradza przedsiębiorcom w wykorzystywaniu AI zgodnie z prawem. Co możemy dla Ciebie zrobić?
- Audyt gotowości AI: Analizujemy, które procesy w Twojej firmie mają potencjał do automatyzacji, a które wymagają wcześniejszego uporządkowania danych.
- Proof of Concept: Wskazujemy, jak podejść do stworzenia prototypu rozwiązania, aby ocenić jego realny wpływ na marże przed większymi inwestycjami.
- Szkolenia i adopcja: Dzielimy się wiedzą i dobrymi praktykami, które pomagają zespołowi efektywnie korzystać z AI w codziennej pracy.
- Bezpieczeństwo i compliance: Doradzamy, jak zadbać o bezpieczeństwo danych oraz zgodność z regulacjami (np. AI Act).
Korzystanie z AI nie jest z góry skazane na naruszenie prawa, o ile robisz to świadomie. Pamiętaj, że audyt narzędzi AI to pierwszy krok do odniesienia sukcesu w firmie.
FAQ
- Czy oprogramowanie filtrujące aplikacje kandydatów do pracy podlega pod wymogi wysokiego ryzyka?
Tak, systemy AI wykorzystywane do celów rekrutacji, filtrowania życiorysów oraz oceny kandydatów w trakcie rozmów kwalifikacyjnych są wprost zaklasyfikowane w załączniku III do rozporządzenia jako systemy wysokiego ryzyka. Przedsiębiorca wdrażający taki system musi m.in. zapewnić stały nadzór człowieka nad decyzjami algorytmu i poinformować o tym zainteresowane osoby.
- Czy korzystając z ogólnodostępnych, bezpłatnych narzędzi AI, podmiot automatycznie podlega pod przepisy AI Act?
Tak, wykorzystywanie ogólnodostępnych narzędzi AI w działalności gospodarczej oznacza, że firma staje się w świetle prawa podmiotem stosującym system sztucznej inteligencji. Wiąże się to z koniecznością zadbania o kompetencje personelu obsługującego narzędzie oraz dostosowanie się do wymogów przejrzystości, jeżeli publikowane treści wprowadzają w błąd odbiorców lub stanowią tzw. deepfake.
- Czy firma może korzystać z oprogramowania mierzącego emocje i stres pracowników podczas pracy zdalnej?
Co do zasady nie, ponieważ wprost zakazane jest wprowadzanie do obrotu oraz wykorzystywanie systemów sztucznej inteligencji służących do wyciągania wniosków na temat emocji osób fizycznych w miejscu pracy oraz instytucjach edukacyjnych, poza ściśle określonymi względami medycznymi lub bezpieczeństwa.
Skontaktuj się z nami za pomocą formularza kontaktowego!




