Czy sprowadzając komponenty do produktu z Chin producent może oznaczać je “Made in Poland/Wyprodukowano w Polsce”?

Stan prawny na dzień: 17 marca 2026

Oznaczenia geograficzne, takie jak „Made in”, „Wyprodukowano w Polsce” czy „Produkt polski”, coraz częściej wykorzystywane są jako element budowania marki i przewagi konkurencyjnej. W praktyce jednak ich stosowanie podlega ścisłym regulacjom prawnym – zarówno na gruncie prawa krajowego, jak i międzynarodowego oraz celnego. Nieprawidłowe użycie takiego oznaczenia może zostać uznane za wprowadzanie konsumentów w błąd lub czyn nieuczciwej konkurencji.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym różnią się oznaczenia zwykłe od kwalifikowanych oznaczeń geograficznych.
  • Jakie są kryteria uznania towaru za „polski” lub wyprodukowany w Polsce.
  • Dlaczego proste przepakowanie lub etykietowanie to za mało.
  • Jakie ryzyka niesie za sobą fałszywe oznaczanie produktów.

Oznaczenia geograficzne – czym są i czemu służą?  

Ochrona oznaczeń pochodzenia uregulowana jest w licznych aktach prawa międzynarodowego (m.in. konwencja paryska o ochronie własności przemysłowej z dnia 20 marca 1883 r. czy porozumienie madryckie w sprawie zwalczania fałszywych lub oszukańczych oznaczeń pochodzenia towarów z dnia 14 kwietnia 1891 r.) oraz krajowego. W polskim systemie prawnym kluczowe znaczenie mają ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej oraz ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Wyróżnia się dwie podstawowe kategorie oznaczeń:

  1. Oznaczenia zwykłe – są to proste informacje o miejscu wyprodukowania towaru (np. „Wyprodukowano w Polsce”). Oznaczenia te są neutralne jakościowo, co oznacza, że nie wskazują na szczególną jakość towaru wynikającą z miejsca pochodzenia, a jedynie informują o lokalizacji produkcji. Oznaczenia zwykłe są chronione z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. 
  2. Oznaczenia kwalifikowane – wskazują na pochodzenie oraz na szczególne cechy towaru (np. renoma, specyficzna jakość), które są ściśle związane z danym regionem (np. toruńskie pierniki). Te oznaczenia podlegają ochronie z ustawy Prawo własności przemysłowej i pełnią funkcję gwarancyjną.

W przypadku większości produktów przemysłowych (jak np. wanny z hydromasażem, elektronika, meble) mamy do czynienia z oznaczeniami zwykłymi. Ich rolą jest informowanie, a nie gwarantowanie jakości. W przypadku zwykłych oznaczeń geograficznych nie ma większego znaczenia pochodzenie geograficzne surowców lub półproduktów. Co istotne przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie wskazują jaki procent komponentów z innego obszaru powinien zawierać produkt, aby mógł być określony jako pochodzący z danego obszaru. Z aktualnej praktyki wynika, iż o miejscu pochodzenia produktu przy zwykłych oznaczeniach geograficznych decyduje miejsce jego wytworzenia w finalnym kształcie, nie zaś pochodzenie surowców. 

Na temat stosowania oznaczeń geograficznych przy produktach kosmetycznych wypowiadamy się już w naszych publikacjach:

Jakie kary przewidują polskie przepisy za niewłaściwe stosowanie oznaczeń geograficznych? 

Zgodnie z art. 8 ustawy o nieuczciwej konkurencji, czynem nieuczciwej konkurencji jest opatrywanie towarów lub usług fałszywym lub oszukańczym oznaczeniem geograficznym wskazującym bezpośrednio albo pośrednio na kraj, region lub miejscowość ich pochodzenia albo używanie takiego oznaczenia w działalności handlowej, reklamie, listach handlowych, rachunkach lub innych dokumentach. Dla takiej kwalifikacji nie ma znaczenia istnienie jakiegoś związku między właściwościami produktu a jego pochodzeniem, a gospodarcze znaczenie wynika tu raczej ze skojarzeń potencjalnych nabywców. Warto wskazać, że w orzecznictwie zauważa się, iż art. 8 ustawy o nieuczciwej konkurencji dotyczy oznaczeń prostych (zwykłych). 

W tym miejscu należy również wspomnieć o regulacjach wynikających z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Zgodnie z art. 5 praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Wprowadzające w błąd działanie może w szczególności dotyczyć cech produktu, w szczególności jego pochodzenia geograficznego lub handlowego, ilości, jakości, sposobu wykonania, składników, daty produkcji, przydatności, możliwości i spodziewanych wyników zastosowania produktu, wyposażenia dodatkowego, testów i wyników badań lub kontroli przeprowadzanych na produkcie, zezwoleń, nagród lub wyróżnień uzyskanych przez produkt, ryzyka i korzyści związanych z produktem.

Jeżeli przedsiębiorca nieprawidłowo oznacza towar lub usługę albo w ogóle nie podaje wymaganych informacji i w ten sposób wprowadza klientów w błąd, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy klient zostaje wprowadzony w błąd co do:

  • pochodzenia produktu (np. „Wyprodukowano w Polsce”),
  • jakości, składu lub sposobu wykonania,
  • przeznaczenia lub właściwości produktu,
  • bezpieczeństwa i ryzyk związanych z jego używaniem.

W takich przypadkach przedsiębiorcy grozi kara grzywny albo areszt, a podobne sankcje mogą być nałożone również za nieuczciwą reklamę lub sprzedaż.

Jeżeli błędne oznaczenie produktu zostanie uznane za nieuczciwą praktykę rynkową, konsument może żądać m.in.:

  • zaprzestania takiej praktyki,
  • usunięcia jej skutków,
  • obniżenia ceny,
  • naprawienia szkody,
  • unieważnienia umowy i zwrotu pieniędzy,
  • a nawet zapłaty określonej kwoty na cel społeczny.

Co istotne, z roszczeniami wobec przedsiębiorcy mogą występować nie tylko sami konsumenci, ale także instytucje publiczne i organizacje konsumenckie, w tym m.in. rzecznicy konsumentów czy inne uprawnione podmioty.

Pochodzenie towaru w świetle prawa celnego

Zagadnienie pochodzenia towarów jest regulowane nie tylko przez przepisy dotyczące ochrony konsumentów czy uczciwej konkurencji, ale również przez prawo celne, w szczególności Unijny Kodeks Celny (UKC). Przepisy celne w odmienny sposób określają pochodzenie towarów i mogą mieć istotne znaczenie przy stosowaniu oznaczeń takich jak „Made in” czy „Wyprodukowano w Polsce”.

Zgodnie z art. 60 Unijnego Kodeksu Celnego, towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium uznaje się za pochodzący z tego kraju lub terytorium. W sytuacji natomiast, gdy w proces produkcji zaangażowany jest więcej niż jeden kraj lub terytorium, towar uznaje się za pochodzący z tego kraju, w którym został on poddany ostatniemu istotnemu, ekonomicznie uzasadnionemu przetwarzaniu lub obróbce, przeprowadzonym w przedsiębiorstwie przystosowanym do tego celu, skutkującym wytworzeniem nowego produktu lub stanowiącym istotny etap wytwarzania.

Unijny Kodeks Celny definiuje przy tym pojęcie „procesów przetwarzania” bardzo szeroko. Obejmują one m.in. obróbkę towarów, w tym ich montaż, składanie lub instalowanie w innych towarach, przetwarzanie sensu stricto, niszczenie towarów, ich naprawę (w tym odnawianie i porządkowanie) a także wykorzystywanie towarów, które same nie wchodzą w skład produktu końcowego, lecz umożliwiają lub ułatwiają jego wytworzenie, nawet jeżeli zostają całkowicie lub częściowo zużyte w tym procesie.

Mając powyższe na uwadze, kluczowe znaczenie ma ustalenie miejsca, w którym produkt został ostatecznie przetworzony. Unijny Kodeks Celny nie wprowadza ograniczeń dotyczących maksymalnej ilości składników zagranicznych, które może zawierać produkt, aby mógł on zostać uznany za wyprodukowany w danym kraju. Decydujące znaczenie ma bowiem nie pochodzenie komponentów, lecz miejsce przeprowadzenia ostatniego istotnego i ekonomicznie uzasadnionego przetwarzania lub obróbki.

Import a status producenta w rozumieniu GPSR

Importując produkt spoza UE i wprowadzając go do obrotu pod własną marką, przedsiębiorca może zostać uznany za producenta w rozumieniu rozporządzenia GPSR. Oznacza to przejęcie pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo produktu, dokumentację techniczną i oznakowanie. 

Więcej na temat obowiązków podmiotów gospodarczych wynikających z rozporządzenia GPSR omawiamy już na naszym blogu: 

Czy każda przeróbka pozwala używać “Wyprodukowano w Polsce/Made in Poland”?

Zgodnie z przepisami celnymi nie każde przetwarzanie dokonane w Polsce będzie wystarczające, aby uznać produkt za wyprodukowany w Polsce. Proces produkcji musi prowadzić do wprowadzenia istotnych zmian w produkcie i znacząco wpływać na jego charakterystykę. Przetwarzanie o charakterze minimalnym lub powierzchownym nie spełnia tego kryterium. W praktyce spotyka się poglądy, zgodnie z którymi nawet montaż komponentów od podstaw, jeżeli wszystkie elementy pochodzą z kraju trzeciego i są gotowe do złożenia, może zostać uznany za niewystarczający do nadania produktowi polskiego pochodzenia.

Powyższe stanowisko znajduje oparcie również w rozporządzeniu delegowanym Komisji (UE) 2015/2446, które uzupełnia Unijny Kodeks Celny. Zgodnie z motywem 21 tego aktu, w celu zapobiegania manipulowaniu pochodzeniem przywożonych towarów (zwłaszcza w celu uniknięcia stosowania środków polityki handlowej) w niektórych przypadkach ostatnie przetwarzanie lub obróbkę uznaje się za nieuzasadnione ekonomicznie. Prawidłowe określenie kraju pochodzenia ma bowiem bezpośredni wpływ na wysokość stawek celnych oraz możliwość stosowania środków ochronnych.

Ustalenie pochodzenia towaru zależy każdorazowo od jego charakteru i sposobu produkcji. W prawie celnym wyróżnia się towary całkowicie uzyskane, czyli takie, które zostały w całości wyprodukowane w jednym kraju, oraz towary pochodzące, które przeszły istotne przetworzenie w danym państwie. W tym drugim przypadku stosuje się szczegółowe kryteria przewidziane w przepisach celnych, pozwalające ocenić, czy zakres dokonanych zmian był wystarczający do nadania nowego pochodzenia.

Jednocześnie przepisy jasno wskazują, że nie każda obróbka prowadzi do zmiany pochodzenia towaru. Za czynności niewystarczające uznaje się w szczególności: 

  • pakowanie i przepakowywanie, 
  • proste mieszanie składników, 
  • etykietowanie lub znakowanie, a także 
  • czyszczenie, przesiewanie czy sortowanie. 

Jeżeli proces produkcji ogranicza się wyłącznie do takich działań, kraj pochodzenia towaru pozostaje bez zmian.

Prawo celne rozróżnia również pochodzenie niepreferencyjne i preferencyjne. Pochodzenie niepreferencyjne stosowane jest m.in. do celów statystycznych oraz oznaczeń typu „Made in” i nie wiąże się z korzyściami ekonomicznymi w postaci obniżonych stawek celnych. Ma ono zastosowanie m.in. w przypadku stosowania środków pozataryfowych, takich jak cła dodatkowe. Pochodzenie preferencyjne dotyczy natomiast towarów pochodzących z państw, z którymi Unia Europejska zawarła umowy handlowe, umożliwiające stosowanie obniżonych lub zerowych stawek celnych. W tym kontekście istotne jest, że Unia Europejska nie posiada kompleksowej umowy o wolnym handlu z Chinami, w przeciwieństwie do umów zawartych m.in. z Japonią, Koreą Południową czy Kanadą.

Rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2015/2446 zawiera również katalog operacji, które nie są uznawane za istotne ekonomicznie uzasadnione przetwarzanie w przypadku niepreferencyjnego pochodzenia. Obejmują one m.in.: 

  • operacje mające na celu zachowanie produktów w dobrym stanie podczas transportu i składowania (wietrzenie, rozkładanie, suszenie, usuwanie uszkodzonych części i podobne czynności) lub operacje ułatwiające przesyłkę lub transport;
  • proste czynności polegające na usuwaniu kurzu, przesiewaniu lub sortowaniu, segregowaniu, dobieraniu, myciu, rozcinaniu;
  • zmiany opakowania oraz rozdzielanie i łączenie przesyłek, proste umieszczanie w butelkach, puszkach, butlach, workach, pudełkach, skrzynkach, umieszczanie na kartonach lub deskach oraz wszelkie inne proste operacje związane z pakowaniem;
  • dobieranie towarów w zestawy lub komplety lub przygotowywanie do sprzedaży;
  • umieszczanie znaków, etykiet lub innych podobnych wyróżniających oznakowań na towarach lub na ich opakowaniach;
  • prosty montaż części produktu dla otrzymania kompletnego wyrobu;
  • demontaż bądź zmiana zastosowania.

Dodatkowo, w odniesieniu do towarów objętych załącznikiem 22-01 do rozporządzenia, stosuje się szczególne reguły dotyczące istotnych procesów przetwarzania. W przypadku towarów nieobjętych tym załącznikiem, jeżeli ostatnia obróbka uznana zostanie za operację minimalną, krajem pochodzenia produktu końcowego jest państwo, z którego pochodzi większa część materiałów, ustalana w zależności od klasyfikacji towaru – według masy lub wartości materiałów. Załącznik 22-01 o którym mowa powyżej określa wykaz istotnych procesów przetwarzania lub obróbki nadających niepreferencyjne pochodzenie.

W czym możemy pomóc Ci pomóc?

Pomagamy przedsiębiorcom bezpiecznie stosować oznaczenia pochodzenia produktów, weryfikujemy ich zgodność z prawem oraz wspieramy w przypadku kontroli lub postępowań przed UOKiK.

FAQ

Czy mogę używać oznaczenia „Made in Poland”, jeśli produkt powstaje w Chinach?
Co do zasady nie, jeżeli kluczowe etapy produkcji odbywają się poza Polską.

Czy jeśli importuję części z Chin, ale składam je w Polsce, mogę napisać „Made in Poland”? 

To zależy od stopnia skomplikowania montażu. Prosty montaż części (np. skręcenie gotowych elementów) nie nadaje polskiego pochodzenia. Musi to być „ostatnie istotne, ekonomicznie uzasadnione przetwarzanie”, które nadaje produktowi nowe cechy.

Czy o pochodzeniu decyduje kraj pochodzenia surowców? 

Nie zawsze. W przypadku zwykłych oznaczeń geograficznych (niechronionych jako nazwy regionalne) kluczowe jest miejsce wytworzenia produktu w finalnym kształcie, a nie pochodzenie surowców. Można wyprodukować polski produkt z zagranicznych materiałów, o ile proces przetworzenia w Polsce jest wystarczająco istotny

Czy samo badanie produktu w Polsce zmienia pochodzenie?
Nie, ale może być elementem przemawiającym za istotnym przetwarzaniem.

Co grozi za fałszywe oznaczenie kraju pochodzenia? Przedsiębiorcy grożą sankcje cywilne (odszkodowania, nakaz wycofania towaru, publikacja przeprosin) oraz karne (grzywna lub areszt). Z roszczeniami mogą wystąpić nie tylko klienci, ale też konkurencja oraz Prezes UOKiK.

Masz wątpliwości, czy możesz legalnie stosować oznaczenie „Wyprodukowano w Polsce”?

Skontaktuj się z Kancelarią MDL – pomożemy Ci ocenić ryzyka i zabezpieczyć Twoją komunikację produktową.

Avatar photo

Autor wpisu:

Milena Dorobek-Lis

Studia prawnicze i studia podyplomowe z zakresu prawa pracy ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim, aplikację radcowską ukończyła w Okręgowej Izbie Radców Prawnych Warszawie. Zdobywała doświadczenie w kancelariach prawnych, organach administracji publicznej, w tym Biurze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz wieloletniej współpracy z przedsiębiorcami, w szczególności z branży e-commerce. Była głównym prawnikiem w Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości „Twój StartUp”.

Specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej przedsiębiorców, prawie nowych technologii, e – commerce, prawie i postępowaniu administracyjnym.

Przewijanie do góry

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.